Archive for the ‘Muzyka’ Category

Impresje – Something, Something, Something, Dark Side

January 21st, 2010
Dołączona grafika

Jest to już drugi pełnowymiarowy (no może bez przesady, trwa niecałą godzinę) film z bohaterami kreskówki Family Guy będący raczej jej kontynuacją niż sequelem. Nasi ulubieńcy zostają przeniesieni w przestrzeń kosmiczną gdzie rebelianci stawiają opór tytułowej Dark Side. Warto jednak zaznaczyć, że błyskotliwe dialogi często nawiązują także do innych produkcji filmowych parodiując je w doskonały sposób. Z drugiej jednak strony, brakuje tego specyficznego klimatu obecnego w 20-minutowych epizodach. Również ponadprzeciętna inteligencja Briana wraz z jego pomysłami zostały znacznie ograniczone. Co gorsza, dłuższa część filmu jest po prostu nudna, a najlepsze kawałki przedstawione w trailerze. Jednak mimo tych nielicznych, aczkolwiek znaczących wad, fani powinni być zadowoleni. Pozostali niech trzymają się lepiej z daleka.

Spoiler

On na prawdę jest jego ojcem! ;)

Blog PsychoMana – Raz.

January 21st, 2010

A ja notki ani jednej nie dodam!

…kurw.

Impresje – Bad Lieutenant: Port of New Orleans

January 21st, 2010
Dołączona grafika

Mam mieszane uczucia dotyczące tego filmu. Z jednej strony wyszedł świetny dramat pokazujący degradację zarówno człowieka, jak i jego wartości. Nawet Cage, za którym od czasów Next i Ghost Rider nie przepadam, nie przeszkadzał. A wręcz przeciwnie, całkiem nieźle wczuł się w rolę obolałego frustrata. Jednak pomimo całej tej otoczki czegoś brakuje w tym filmie. Być może samo zakończenie pozostawia absmak.

Scenariusz nie należy do arcydzieł gatunku, ale całkiem dobrze trzyma w napięciu oferując całą gamę zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń. Reżyser zdecydowanie lepszy od scenarzysty – umiał pokazać w niecodzienny sposób codzienność, a w zasadzie codzienny szmelc, którym karmi nas telewizja. Gra aktorska bez zarzutu: świetny Cage, seksowna Mendes i zupełnie niewidoczny Kilmer. I wszystko byłoby piękne, powstał trzymający w napięciu dramat. Ale czy każdy film rodem z Hollywood musi mieć happy ending? Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak mi brakowało zupełnego zatracenia głównego bohatera, takiej końcówki w stylu Ryśka Riedla. Niestety, w filmach w niecałe 10 minut menel staje się wzorowym człowiekiem, a ćpunka przykładną kochanką. Szkoda, bo brakuje w tym realizmu.

Impresje – Michael Jackson’s This Is It

January 21st, 2010
Dołączona grafika

Świetnie zrealizowany materiał filmowy oddający prawdziwą duszę Króla. Doskonale przedstawiony zarówno profesjonalizm artysty w najdrobniejszych szczegółach (brak playbacku, sceny z wyłapywaniem poszczególnych nut klawiszy czy skargi na słuchawki douszne!), jak i jego człowieczeństwo, poczucie humoru, spontaniczność. Nie jestem i nigdy nie byłem fanem Jacksona. Ponadto uważam, że komercjalizacja jego śmierci przekroczyła pewne granice. Nie zmienia to jednak faktu, że dokument Ortegi oddaje to, co widz chciałby ujrzeć. Dużo muzyki, dużo tańca, dużo ekspresji zarówno Michaela, jak i jego najbliższego otoczenia, a wszystko opakowane w cykl prób do przedstawienia, opowiedziane od A do… no właśnie.

Niestety, najbardziej zawiodłem się na końcówce. Zdecydowanie powinien tam się znaleźć krótki reportaż na temat przyczyn śmierci gwiazdy, jego problemów oraz retrospekcje jego tancerzy i współpracowników. Zamknęłoby to całość, pokazało nieśmiertelność MJ. A tak otrzymaliśmy po prostu reportaż z ekscytujących przygotowań. Brakowało mi również odniesień biograficznych do życia Michaela, jego wcześniejszych sukcesów czy afer z nim związanych. Nic! Widz czuje się, jakby siedział gdzieś za reżyserem przedstawienia i oglądał próby na żywo, dzień po dniu. Szkoda także, że zrezygnowano z ukazania wad Jacksona. Rozumiem, że film został zrobiony dla fanów, którzy ubóstwiają piosenkarza, jednak w przypadku Ryśka Riedla jego wady dodały mu człowieczeństwa, uatrakcyjniły przekaz. Pokazały, że był on jednym z nas.

Film więc zdecydowanie nie tylko dla fanów, ale dla każdego, kto kiedykolwiek zarzucał MJ brak profesjonalizmu. This is it!

Impresje – The Box

January 21st, 2010
Dołączona grafika

Niestety, długo wyczekiwany oraz głośno zapowiadany thriller z elementami horroru okazał się totalnym niewypałem. Film, który z założenia miał być abstrakcyjną analizą ludzkiego umysłu, przywdział formę groteskowej, przejaskrawionej opowieści, która zamiast grozy wywarła na mnie wrażenie żenującego absurdu.

Początek nie wydaje się taki zły. Scenariusz wprowadza widza w życie codzienne głównych bohaterów, którego to monotonia zostaje zaburzona poprzez tajemnicze pudełko. Jednakże Richard Kelly nie umiał utrzymać tejże tajemniczości i od razu wykłada karty na ławę. Miałem wrażenie, że twórcy nie doceniają mojej inteligencji i umiejętności wyciągania stosownych wniosków. A szkoda, bo może uratowałoby to film przed totalna katastrofą. Spróbujcie dodać do tego elementy s-f rodem z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, a otrzymacie tandetną zawartość pudełka o nazwie The Box.

Tak jak zawartość, tak i opakowanie nie zostało specjalnie dobrane do tego filmu. Słodka blondynka Diaz (za której “grą aktorską” osobiście nie przepadam) robiąca histeryczne miny w co drugiej scenie nie pasuje do takiego dreszczowca. Jednak nie tylko ona mizdrzy się przed kamera. Nadekspresyjna mimika jej partnera przywołująca na myśl chińskie kino historyczne. Poza tym wymuszone dialogi płynące z ust bohaterów powodowały u mnie chęć wyłączenia filmu już od pierwszych minut.

Podsumowując, zamiast ciekawego thrillera psychologicznego, na który film się zapowiadał, powstał typowy tandetny gniot hollywoodzki.

Chris Brown – Graffiti (2009) (R&B) (Rapidshare,Megaupload,Zshare,Depositfiles,Mediafire,Hotfile)

December 3rd, 2009

1. I Can Transform Ya feat. Lil Wayne & Swizz Beatz
2. Sing Like Me
3. Crawl
4. So Cold
5. What I Do feat. DJ Khaled & Plies
6. Famous Girl
7. Take My Time feat. Tank
8. I.Y.A.
9. Pass Out feat. Eva Simmons
10. Wait feat. Trey Songz & Game
11. Lucky Me
12. Fallin’ Down
13. I?ll Go

Chris Brown’s highly anticipated third studio album, “Graffiti,” is the new effort from the 20-year-old. The R&B ballads, the midtempos and Pop/Hip Hop uptempo cuts are all present on this polished effort. Chris has said himself that this is his best album and it undeniably is. The three singles, “I Can Transform Ya,” “Crawl,” and “Sing Like Me” are big winners and great ways to kick off the album but the heat does not stop there. I can imagine the influx of amazing material Chris must’ve received going into this project. “Wait” and “What I Do” are two very hot uptempo records that are sure to satisfy fans of his club banger/hip hop records. Eva Simmons makes the best of Auto-Tune on “Pass Out” and I found that cut to be forgettable and disappointing. “Take My Time” is a personal album highlight with talented R&B singer/songwriter Tank going blow for blow with Chris, both of them bringing out the best of each other. Lyrics and great vocals are the epitome of the last two records, “Fallin’ Down” and “I’ll Go,” which also prove to be the most heartfelt songs on the album.

Try

Steve Morse Band – Out Standing in Their Field (2009) (Rock) (Rapidshare)

December 3rd, 2009

1. Name Dropping 4:59
2. Brink Of The Edge 4:43
3. Here And Now And Then 5:07
4. Relentless Encroachment 4:55
5. John Deere Leter 4:43
6. More To The Point 4:29
7. Time Junction 5:16
8. Unnamed Sources 4:31
9. Flight Of The Osprey 3:21
10. Baroque N Dreams 3:16
11. Rising Power (Live) 9:27

2009 release from the guitarist best known for his
work with Deep Purple and Dixie Dregs. In 2009,
Steve Morse joined forces yet again with Dave
LaRue (bass) and Van Romaine (drums) for a new
Steve Morse Band album.The result is an album as
multifaceted as Morses career. Out Standing In
Their Field is the 12th Steve Morse Band record.
It combines Rock, Country, Jazz, Funk and Classic
elements and reaches an unbelievable sound
spectrum.This entirely instrumental album clearly
reflects the remarkable talent of Steve Morse and
distinguishes the influences of the artists
musical history. On top of the fantastic 10 brand
new songs, there is a special bonus track: the
live recording of Rising Power mirrors the
unique goosebumps feeling you get when attending a
live concert. Ear.

Try

VA – War Child 10 (2009) (Rock) (Rapidshare)

December 3rd, 2009

01. Coldplay – How You See The World No. 2 04:04
02. The Kooks – Victoria 03:21
03. Jimmy Eat World – Firestarter 06:26
04. Beck – Leopard-Skin Pill-Box Hat 03:05
05. Muse – House Of The Rising Sun 03:00
06. Radiohead – I Want None Of This 03:16
07. New Order – Vietnam 05:10
08. Wolfmother – Dont Let It Bring You Down 03:07
09. Oasis – Fade Away 04:12
10. Beth Orton – Ooh Child 02:56
11. Friends Of War Child – People Have The Power 04:01
12. Syrai – Let It Rain (Feat. Aucayd) (Bonus Track) 04:05

Try

Piano Magic – Ovations (2009) (Alternative) (Rapidshare)

December 3rd, 2009

1 The Nightmare Goes On 4:39
2 March Of The Atheists 4:50
3 On Edge 3:38
4 A Fond Farewell 4:27
5 The Blue Hour 5:42
6 Recovery Position 4:19
7 La Cobardia De Los Toreros 3:15
8 You Never Loved This City 4:08
9 The Faint Horizon 6:27
10 Exit 3:51

Try

Jacksoul – SOULmate (2009) (R&B) (Rapidshare,Hotfile)

December 3rd, 2009

01. Lonesome Highway 03:34
02. How We Do 03:36
03. All You Need 03:26
04. Lion Heart 04:14
05. This Is Heaven 03:25
06. 911 03:27
07. I Surrender 03:14
08. Its You 03:52
09. Do It To Me 04:16
10. Youre Beautiful 04:12

Try